Lata 70 ubiegłego wieku miały to do siebie, że motocykle schodziły z taśmy dostając duszę i jaja… jak i zresztą pokolenie rodzących się wtedy mężczyzn.

Teraz coś się pomieszało, sporo za ciasne męskie spodnie, w kieszeni pomadka do ust i wizyty u stylisty zamiast męskiego fryzjera. Tak się porobiło, że nie mają odwagi po ryjach sobie dać, bo skąd siła i odwaga po bezglutenowych pierogach. Chorowici, delikatni i podatni na uszkodzenia… rzecz tyczy się i motocykli i facetów. Oczywiście są i wyjątki.

Bell w latach 70 XX wieku wypuszcza prototyp kasku Moto 3.Obrasta on w legendę. Czasami, na portalach aukcyjnych, pojawią się oryginalne wersje z lat 70-tych. Jednak ich ceny przyprawiają o zawrót głowy. Klasyczny kask off-road stał się ikoną stylu vintage.

Czas mija. Dochodzimy do prawdziwego custom boom. Pomimo źle idących zmian, Moto 3 przeżywa prawdziwy renesans, Bell reaktywuje kultowy model. Przynajmniej w tym przypadku wszystko poszło jak należy. Zachowując styl kultowego modelu, zbudowano go z materiałów na miarę Naszych czasów, z tym czymś co powoduje, że ma w sobie nutkę przeszłości.

Kask Bell Moto 3 dostaliśmy od Dobrych Sklepów Motocyklowych.

Nie był to przypadek, lecz Nasza prośba o akurat ten model. Pierwszym powodem było to, iż bardzo często na fanpage Custom Motorcycles Poland, dostajemy masę zapytań o ten właśnie kask. I wcale Nas to nie dziwi, gdyż jest on kwintesencją custom stylu a przede wszystkim bezpieczny, spełniający wszelki normy… co było drugim powodem chęci jego posiadania.

Facet jak to facet, wzrokowcem jest. Nie sposób nie zwrócić uwagi na opisywany kask. Design jest jedyny w swoim rodzaju. Zaczepny wygląd, skośne otwory wentylacyjne wypełnione nierdzewną siatką i charakterystyczny „dziubek” szczęki nadaje mu sporej agresji.

Jeżdżąc na customowych motocyklach bardzo często zapominamy o bezpieczeństwie. Sam, niezliczoną liczbę razy, zapominałem o tej jakże ważnej kwestii i pomykałem w starym orzeszku lub kasku kupionym na targu staroci. Spójrzcie, na niektórych zdjęciach widać je w tle.

W tym przypadku, mamy do czynienia z kaskiem wykonanym przy użyciu nowoczesnych materiałów i innowacyjnych technologii. Gwarantuje Nam on pełną ochronę. Nie zapominajmy że jego pierwotnym przeznaczeniem jest off-road. Komfort użytkowania gwarantują Nam wyprofilowane wkładki policzkowe, które jaki i klasyczna warstwa wewnętrza, wykonana została z antybakteryjnego materiału. Idąc dalej, możemy je wymontować i uprać lub odświeżyć. Renoma zobowiązuje, środek wykończony na najwyższym poziomie, wszystko ładnie spasowane, zero niedoróbek czy tandety.,

Może i brzmi to jak kolejna marketingowa paplanina, ale są to rzeczy o których należy wspomnieć i podkreślić. Warte wspomnienia jest także zapięcie D-ring. Mnie wtajemniczonych odsyłamy do poprzednich testów/artykułów, które znajdziecie w tym linku.

W kasku latam od ponad miesiąca. Wrażenia są mega pozytywne. Kask lekki, komfortowy, przyjemny. W zależności od motocykla, do jazdy zakładam gogle bądź okulary. Nie ma co się oszukiwać, część twarzowa jest otwarta więc szumi. Dla mnie żaden problem, od lat używam otwartych kasków i mi to nie przeszkadza. Zresztą nie lubię szybkiej jazdy, zawsze jest to dostojne bujanie się. Nikt przecież nie założy takiego kasku na sportowy motocykl.

Kask dzięki swojej stylówce idealnie wpisuje się w kulturę custom. Śmiało można w nim pomykać na wszelakiej maści customowych motocyklach.

Reasumując, Bell Moto 3 jest jak stara dobra motoryzacja – charakterny, z jajem i zasadami. U mnie ląduje na honorowej półce z moimi ulubionymi kaskami. Szczerze polecam!

Przed zakupem on-line, polecamy przejść się do sklepu i przymierzyć. Zazwyczaj noszę rozmiar M, w tym przypadku okazał się dużo za mały.