Pod koniec majowego weekendu, dostaliśmy do testów najnowszego HD Fat Bob z piecem 114 Big Twin.

Według producenta, bezkompromisowy wygląd, niesamowite osiągi i prowadzenie oraz najwyższej klasy wykończenie.

DCIM/100MEDIA/DJI_0322.JPG

Z osiągami, prowadzeniem oraz wykończeniem zgadzamy się w 100 procentach. Dla jednych to strzał w dziesiątkę, duża część odbiorców była zszokowana, innym po prostu się nie podobał. Ilu Riderów, tyle opinii.

 

Maszynę dostaliśmy od  warszawskiego salonu Harley Davidson Twin Peaks. Motocykl świeżutki, około 50 km nalotu. Pierwsze wrażenie, może delikatnie przyciężki wygląd, poważny i dostojny. Postawiony na 150/80/16 przód,  180/70/16 tył u niektórych podobno budzi niepokój. W Naszym przypadku spowodował banana na twarzy.

Jeżdżąc od lat na customowych motocyklach, często zakładamy opony które są niedorzeczne, byle tylko wyglądały spójnie i szokowały wyglądem. Także dajemy plusa. Przy silniku Milwaukee-Eight® 114 liczyliśmy nawet na delikatny, kontrolowany uślizg. Nie myliliśmy się.

Kolejnym elementem, który wzbudził u niektórych kontrowersje i niesmak jest mocowanie tablicy rejestracyjne.  Dla Nas kolejny plus, który można wykorzystać przy personalizacji motocykla – taki delikatny, gotowy custom akcent.

Idąc dalej tropem tego co szokuje odbiorców marki HD przyjrzyjmy się przedniej lampie. W tej konfiguracji wygląda dyskusyjnie. My po raz kolejny widzimy element który nadaje charakteru i który możemy wykorzystać przy wizualnym dostosowywaniu motocykla do swoich potrzeb. I jako nieliczna ledowa lampa, z którą mieliśmy do czynienia,  bardzo dobrze oświetla drogę po zmroku.

Pierwszy odpał, norma Euro4 zabiła gang silnika na wolnych obrotach. Lubimy głośne, ryczące wydechy…na wyższych partiach zaczyna być słychać potencjał i moc silnika. Nie jest przecież problemem zamówić coś bardziej drapieżnego.

Ruszamy, od razu czuć nuklearny moment obrotowy (155 Nm przy 3500 obr/min). Bardzo przyjemna pozycja za kierownicą, wygodnie, szeroko. Wydawało się że będzie niepewnie, jest pełna kontrola nad maszyną. Możemy czuć się bezpiecznie dzięki porządnym hamulcom. Motocykl gładko i pewnie wytraca prędkość.

Wpierw trasa, autostrada kierunek Łódź i powrót do Warszawy. Nie ma co się rozpisywać, komfort.

Miasto, korki, nierówności i przeciskanie się pomiędzy autami.  Motocykl idealnie tłumi i wyłapuje nierówności. Pomimo gabarytów, daje rade powalczyć w korkach z puszkami. Starty spod świateł mogą zawstydzić niejednych jeźdźców sportowych maszyn.

Weekendowe wojaże dobiegły szybciej niż to zakładaliśmy. Wiadomo, czas leci szybko w doborowym towarzystwie.

 

 

Reasumując, motocykl z potencjałem. Dający bardzo dużo radości z jazdy. Na żywo wygląda dużo bardziej dostojnie i muskularnie. Niech Was nie przeraża masa (ponad 300 kg gotowy do jazdy) Mądre głowy z Harley Davidson zadbały aby dobrze to rozłożyć, przyśpieszyć i wyhamować. Dzięki temu prowadzi się  dużo lepiej niż kiedykolwiek.

DCIM/100MEDIA/DJI_0325.JPG

DCIM/100MEDIA/DJI_0326.JPG